Mam pierwsze prawdzie biscornu! :D Cudne, na pewno nie ostatnie. Nie powstałoby gdyby nie.... koralik :) W mojej kolekcji paciorków znalazłam śliczny szklany koralik opalizujący na różowo-zielono. Na zdjęciach nie widać jego rzeczywistego koloru. Od razu pomyślałam, że idealnie pasowałby do biscornu z peonią. Był pretekst, żeby w końcu wyhaftować jeden z igielników, do których wzdycham od dawna.
Biscornu jest idealne, ma wszystko co lubię najbardziej - kolory, świecidełka, koraliki. Według zaleceń projektantki użyłam cekiny, przezroczyste, w kolorze delikatnie różowym, pięknie opalizujące. Do tego garść koralików Mill Hill. Niestety nie miałam malutkich w rozmiarze 15/0, więc użyłam zwykłych Seed Glass Beads. Wiecie może, gdzie takie maleńkie można kupić w pełnej kolorystyce? Złotych nigdzie nie spotkałam w takim rozmiarze :(
Obawiałam się, ściegów specjalnych, którymi przyszywa się cekiny, ale gładko z nimi poszło. Za to zszywanie biscornu to koszmar. Jestem pewna, że kilkanaście siwych włosów mi przez to przybyło. W końcu chyba opanowałam ścieg którym się je zszywa i jakość poszło. Nawet udało mi się przyszyć koralik na środku nie ingerując w haft, który znajduję się po prawej stronie. Było to ogromne logistycznie przedsięwzięcie :P
Wyhaftowane na lnie 32 ct w kolorze kości słoniowej, nici dmc, koraliki Mill Hill Glass Seed Bead, przezroczyste cekiny łamane w kolorze różowym - opalizujące, szklany koralik preciosa w kolorze szarym - opalizujący, o średnicy 8 mm. Wymiary - 10x10 cm