poniedziałek, 5 września 2016

De tout cœur - Monique Bonnin - zawieszka

Jak wiecie uwielbiam romantyczne klimaty. W jeden z francuskich gazet znalazłam cudny sampler z różnymi serduszkami, wybrałam sobie jedno z nich z którego zrobiłam zawieszkę. Serduszko z kameą, otoczoną perełkami miało duży potencjał gdzie mogłam poszaleć z koralikami, żeby oddać jeszcze bardziej jej biżuteryjny charakter. Wyjątkowo serduszko ma sznureczek z koralików Toho w kolorze perłowym, które ponawlekałam, tak żeby przypominały sznur pereł. Uwielbiam świecidełka, nie da się tego ukryć :P

Wyhaftowane na lnie 32 ct w kolorze kości słoniowej, nici dmc,koraliki Toho Round 15o, 11o, 8o, szklana perła, wymiary: 6,5x6 cm, uszyte ręcznie.









czwartek, 1 września 2016

Logo szkoły

Strasznie dawno nic nie pisałam, ciekawe czy nie zapomniałam jak się obsługuje bloga. Miałam długą przerwę od haftowania, utknęłam na jednym projekcie, który dał mi mocno w kość, chociaż nie sprawia takiego wrażenia. Teraz mam motywacje, muszę go skończyć i pokazać go.
Przed nim, gdzieś w lutym dostałam zamówienie, chyba pierwsze tak poważne. Zamówienie od szkoły, która działa dopiero od kilku lat. Miał to być proporzec wykorzystywany podczas oficjalnych uroczystości dopóki nie dorobią się sztandaru z prawdziwego zdarzenia. Proporzec miał być w formacie A3 - 30x40 cm.
Dostałam logo szkoły, do którego miałam doprojektować napisy i nadać mu odpowiedni kształt. Najpierw przeniosłam logo na wektory, dodałam brakujące napisy. Później zabrałam się za tworzenie schematu. Wybrałam najdrobniejszy len jaki miałam, żeby odzwierciedlić wszystkie szczegóły. Obawiałam się samego haftowania, dużych połaci jednolitego koloru. Jak sie okazało haftowanie poszło w miarę sprawnie.
Dyrekcja szkoły ostatecznie zmieniła zdanie i zamiast szyć proporzec poprosiła o oprawę haftu w ramkę.

Wyhaftowanie na lnie 35ct w kolorze białym, nici dmc, 30x40 cm.












niedziela, 31 stycznia 2016

"Sweet Toth" i "Chocolate bits in silver foil" - RTO

Znowu na długo ucichłam. Ciężko mi się zmobilizować do pisania postów ostatnio, z haftowaniem też różnie bywa.
Dzisiaj jest ostatni dzwonek na pokazanie, co przygotowałam na aktualną Siłownie Twórczą. W tym miesiącu tematem były słodycze. Temat bardzo mi przypasował, bo słodkości uwielbiam i  mogłabym je jeść tylko i wyłącznie :) Pomysłów miałam bardzo dużo, ale na szczęście przypomniałam sobie o sówkach RTO, które chyba już wszystkie blogerki haftowały. Uwielbiam te cudne akwarelki autorstwa Ingi Paltser, są bardzo wdzięczne do haftowania. Uwielbiam je za kolorystykę, za lekkość. Schematom RTO tego brakowało. Kolory były ponure, słabo wycieniowane. Spędziłam kilka wieczorów gruntownie przeprojektowując schemat, ale było warto.
Sówki okazały się być bardzo malutkie, dlatego postanowiłam je wyhaftować na jednym kawałku lnu :)

Wyhaftowane na lnie 35ct w kolorze kości słoniowej, nici dmc, 12x17 cm.


















Obrazek powstał jako inspiracja w Siłowni Twórczej na Turkusowym Hamaku. W tym miesiącu tematem są słodycze. Zapominalskich przypominam, że dzisiaj mija termin zgłaszania prac.



Wszystkie informacje znajdziecie TU

sobota, 2 stycznia 2016

Podsumowanie roku 2015

No i następnym rok minął. Myślałam, że w tym roku uda mi się więcej wyhaftować. Po przeprowadzce jednak sporo było do zrobienia w domu. Rozpakowanie pudeł, projektowanie wnętrz i mebli. Pod koniec roku zabrałam się za stylizacje pokoju Julki, który po dopieszczeniu szczegółów muszę koniecznie pokazać - sporo w nim mojego rękodzieła :) Kiedy zrobiło się ciepło zabraliśmy się za ogród. Mamy 40 arów pola do ucywilizowania. Udało mi się bez chemii wygrać z perzem, posadziliśmy setki drzew i krzewów :) Miałam też koci szpital. Kotów miało nie być - bo wszyscy mamy straszne uczulenie. Ale przybłąkała się do nas Kicia, przyprowadziła trochę potomstwa, które co chwila przysparza nam problemów, ale kochane przeokropnie są nasze futrzaste stworzenia :)  Na moje haftowanie brakowało czasu. Ale coś tam powstało :)

Jak co roku bardziej to przegląd tego co udało mi się opublikować na blogu, bo powstało trochę więcej i czeka na moją litość, aż wyciągnę z szuflady, oprawię i sfotografuję.

Priorytetem było skończenie galerii u Julki w pokoju z "Somebunny to love" w roli głównej, Mam już sporo obrazków z tej serii, powoli muszę się zabrać za rozplanowywanie jej.

"Blowing Bubbles"Fun in a winter wonderland"Special deliviery"


Skończyłam też serię z uroczym króliczkiem Bebunni. Wyhaftowałam wszystkie obrazki jakie do tej pory się ukazały ;) Tutaj cześć serii jaką wyhaftowałam w tym roku.


Tradycyjnie powstało kilka obrazków autorstwa Margaret Sherry - uwielbiam się katować tymi konturami :)


Wyhaftowałam też obrazki NeoCraft na podstawie ilustracji Ingi Paltser. Przypomniałam sobie, że muszę ogrodniczce dohaftować partnera :)

"Рackage""Gardener"

Powstało też kilka innych haftów dla Julki. Serduszko- zawieszka na klamkę przy drzwiach do jej pokoju., urocze myszki i zakładka z kotkiem Solo Cat - może kiedyś się skuszę na wyhaftowanie całej tej serii.

"The mice will play"All of a flutter - Lucie Heaton"Butterflies bookmark" - Solo Cat
Hmmm sporo tych dzieciecych obrazków powstało. Ale dla siebie też coś wyhaftowałam :)

Moje ukochane elfy - od NeoCraft jak i Nimuë
"Red Haired" - NeoCraft"Clair de Lune" - Nimuë, "Le biniou"- Nimuë


 Hafty o tematyce kuchennej ze zbioru mini schematów "La grande histoire de la cuisine". Bardzo podobała mi się ta seria i na pewno powstanie więcej obrazków :)



Kilka haftów autorstwa Véronique Enginger

"Savon de Marseille",  "Fraises""Une Veranda"Zawieszka - Le grand ABC "De la brodeuse"


Skończyłam serie z naszymi monogramani w ptasiej stylistyce. Powstały też śnieżynki na plastikowej kanwie.
"Ice Ornaments"Les Belles lettres - À l'ombre des lettres en fleurs


No i na koniec mój eksperyment. Ufarbowałam na czarno len - z miernym efektem, bo tkanina strasznie farbuję. Ale dzięki temu powstały 3 obrazki z ważnymi dla mnie gwiazdozbiorami :)
PannaMały i Wielki WózWaga



To wszystko co mam do pokazania. Mam nadzieję, że przyszło rok będzie bardziej owocny :)


( każdy haft jest podlinkowany)

czwartek, 26 listopada 2015

"Butterflies bookmark" - Solo Cat

Znowu na blogu pojawiła się długa przerwa :/  Muszę się poprawić :) Jest ostatni dzwonek na pokazanie pracy jaką przygotowałam na Siłownie Twórczą. Zmieniłyśmy terminy zgłaszania prac i od tej edycji swoje prace możecie przysyłać do końca miesiąca.
W tym miesiącu tematem jest zakładka do książki. Miałam na oku kilka schematów, głównie dla Julki. Zdecydowałam się spróbować nowej serii. Hafty z kotkiem Solo od bardzo dawna mi się podobały, z wiadomych przyczyn :D Mam pewien pomysł, na wykorzystane haftów z tej serii, ale to sprawa bardzo przyszłościowa.
Schematy z tym kotkiem rozrysowane są na paletę nici anchor. Długo sie zastawiałam czy zamawiać te nici do tych kotków, czy zamienić kolory na dmc. Zaryzykowałam zamianę. Przy okazji trochę modyfikując kolorystykę.
Zmieniłam również kolor tkaniny. Wybrałam błękitny len, podobny do tła haftowanego pomiędzy motylkami. Od siebie dodałam też kilka malutkich koralików. Uważam, że wyglądają bardziej elegancko niż french knoty. Na koniec rozważałam kilka opcji zszycia zakładki, Naklejanie na kartonik nie wchodziło w gre, bo nie można byłoby uprać zakładki w razie zabrudzenia. Na szycie miałam kilka koncepcji, wybrałam najbardziej znienawidzoną przeze mnie - zszyłam ściegiem wykorzystywanym przy biscornu. Do szycia wykorzystałam mulinę wielokolorową w odcieniach różu, tak jak motylki na zakładce

Julka oczywiście zachwycona nową kocią zakładką do książki :)

Wyhaftowane na lnie 32 w kolorze niebieskim vintage, nici dmc, koraliki toho round 15o, 4x16 cm.













Praca powstała jako inspiracja w Siłowni Twórczej na Turkusowym Hamaku.
Zostało jeszcze kilka dni na zgłaszanie prac, do czego Was serdecznie zachęcam :)


Wszystkie informacje znajdziecie TU

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...