Jola niedawno obchodziła okrągłe urodziny. Postanowiłam jej z tej okazji zrobić mały drobiazg, bo czasu też nie wiele. Każdy kto zna Jole wie, że uwielbia wiewiórki. Przypomniałam sobie, że w gazecie Rico, była śliczna wiewióra, która idealnie pasowałaby na serduszko. Kolory oczywiście były podane na mulinę Rico, niby przelicznik do nich też był na dmc, ale jak zwykle fatalnie to wyszło. Wszystko sama dobrałam, co było nie lada wyczynem, bo nie lubię pomarańczowego, nie mam za dużo jego odcieni w swoich zbiorach.
Wiewiórka po uszyciu przekazana została w ręce Zielonki, która się w weekend widziała osobiście z Jolą, na zlotowym świętowaniu urodzin :) Długo się zastanawiałam sie czy to jest rozsądne oddawać cokolwiek w ręce Zielonki, która jak wiadomo ma nadzwyczajny talent do stwarzania sytuacji katastroficznych :) Mam nadzieję, że dotarła cało, że niczego nie pogubiła po drodze, że mocno uściskała i ucałowała Jolę w moim imieniu, a prezent obdarowanej sie spodoba :)
Uszyte z lnu 32 ct w kolorze kości słoniowej, nici dmc, 15x11 cm, szyte ręcznie.