poniedziałek, 31 marca 2014

Zawieszki ptaszki - Valérie Côme

W gronie dekupażystek od kilku lat organizujemy na wiosnę na przełomie walentynek a dnia kobiet "Wymiankę Walniętą". Jest to niepowtarzalna wymianka., skrajnie szalona - walnięta. Bierze w niej udział 15-20 osób. Jej ideą jest to, że każdy robi prezent dla każdego. Coś takiego mogło powstał tylko w naszych głowach, narkotyzowanych przez lata lakierami i innymi preparatami. Zazwyczaj wymianka ma jakiś temat przewodni, w tym roku były to "Ptaki, ptaszki", bardzo wiosenny temat, motywy lubiane przez wszystkie. Kolejną zasadą jest suma jaką możemy wydać na prezent - 2-3 zł, żebyśmy nie zbankrutowały robiąc prezenty dla takiej ilości osób. Paczki z prezentami wysyłamy w jedno miejsce, gdzie "centrala" przepakowująco-pakująca rozdziela prezenty i wysyła do uczestniczek zabawy. Wymianka jest niesamowita, a rozpakowywanie paczki z taką ilością prezentów nie do opisywania. W każdym prezencie widać włożone serce, a prezenty wykonane przez mistrzynie rękodzieła na pewno bardziej wartościowe niż zakładane 2 zł.

Póki co nie robię nic decoupage, więc moje prezenty są w technice jaka u mnie króluje. Wykonałam haftowane zawieszki. Wybrałam ptaszki, które ozdabiają monogramy publikowane ostatnio w Creation Point de Croix "Les Belles lettres - À l'ombre des lettres en fleurs" autorstwa Valérie Côme. Bardzo je polubiłam haftując nasze monogramy. A same ptaszki były odpowiedniej wielkości i jednobarwne, co dawało możliwości zabawy kolorami. Chciałam, żeby każdy ptaszek był inny, w ulubionych kolorach dziewczyn biorących udział w wymiance. Przeanalizowałam dokładnie preferencje uczestniczek wymianki, później kartę kolorów dmc, dobrałam odpowiednie kolory.

Powstały 22 ptaszki - tyle było uczestniczek zabawy. Wszystkie wyhaftowane na lnie 32 ct w kolorze kości słoniowej, naturalnym i niebieskim vintage, haftowane muliną dmc. Kazdy ptaszek ma ma 8x3 cm, szyłam je ręcznie.

Uwaga! Przygotujcie sobie dużą kawkę, ogromna ilość zdjęć :)















































































Tutaj wszystkie ptaszki razem :)













Gratuluje wszystkim, którzy dotarli do końca.  :)

Niedługo szykuję się podobny post, bo... stwierdziłam, że taka zawieszka, jest za mała/za skromna. Dlatego przygotowałam do kompletu drugą zawieszkę. Jako, że nie jestem sadystką, zaprezentuje je w osobnym poście.
Opublikuje też schemat jaki stworzyłam na potrzeby tej zawieszki :)

14 komentarzy:

  1. Śliczne te ptaszki i jakże kolorowe. Z Ciebie z kolei niezwykle pracowita kobieta;)
    Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  2. :) dobrze mieć takiego ptaszka w domu :) Miałam pisać, że brakuje drugiej pracy, ale na końcu jest wyjaśnione, że je pokażesz. Fajnie się prezentują - taka tęcza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ojejku ile fajnych ptaszyn a jakie kolorowe, imponująca ilość, brawo!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, produkcja tasmowa:P Mnie chyba czerwony sie najbardziej podoba. Ale, ale... najbardziej mnie zaskakuje, ze z takimi szponami potrafisz haftowac! U mnie kilka milimetrow juz strasznie przeszkadza:P
    Ciekawa jestem tych kolejnych masowek:D

    OdpowiedzUsuń
  5. nie no...rewelacyjna tęczowa kolekcja... uwielbiam jak ktoś ma takie zboczenie i tak układa wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna pokaźne tęczowe stadko. :)) Że też Ci się chciało tyle sztuk ich stworzyć! :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ptaszarnia! Wszystkie razem rewelacyjnie wyglądają! Podziwiam Twoją wytrwałość w powtarzalności haftu! Ekstra wymianka!

    OdpowiedzUsuń
  8. ой какие они маленькие!! и сколько их! красивые!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne, urocze, piękne, romantyczne.

    OdpowiedzUsuń
  10. A segregacja prezentów juz się dokonała? Chciałabym zobaczyć resztę waszych cudów. Szaro-brązowe ptaszorki przypominają mi troche nasze rodzime wróbelki-elemelki, których ostatnio jakoś mniej

    OdpowiedzUsuń
  11. Paczuszki już dotarły. Ja z zasady nie pokazuje na blogu nie moich prac, nie związanych bezpośrednio z działalnością blogową, żeby nie było nieporozumień. Ale pozostałe prezenty można obejrzeć na blogu Joli, o tu http://dziuplart.blogspot.com/2014/03/tradycyjna-walnieta-wymianka.html

    pozdrawiam
    Emila

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem szczęśliwą posiadaczką jednego ptaszka z tej niezwykłej gromady. Wiele trudu i jaki wspaniały efekt!.. Bardzo dziekuje Emilko!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdecydowanie jesteś sadystką i to już taką nadającą się do leczenia klinicznego. Nie dość, że wyhaftowałaś całą chmarę tych kolorowych ptaszydeł, to jeszcze.... to drugie!!! Wariatka zupełna. Ja oczywiście podziwiam bardzo no i dziękuję!!!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...