Obrazek idealnie ilustruje jak wyglądają moje popołudnia, które spędzamy z mężem w naszym przyszłym ogrodzie. Zamieniamy pole, ugór, porośnięty gęsto perzem na zalążek parku. Kawałek po kawałeczku ręcznie przekopujemy, wyciągamy perz, kilkakrotnie zagrabiamy i siejemy trawę, żeby z powrotem chwasty nas nie opanowały. Sadzimy drzewa, głownie moje ukochane brzozy i bzy. Nasza ciężka praca w zgodzie z naturą bez zastosowania herbicydów jest w pełni wynagrodzona przez cudowną pierzynkę traw nad którą powiewają delikatnie brzozowe listki, widok jak z bajki.
Moje ulubione szpilki musiałam zamienić na kalosze, na szczęście dużo ładniejsze niż na obrazku, bo czarne w piękne angielskie róże. Uwielbiam je :). Kotka, towarzysza wszelki prac ogrodowych też nie mogło zabraknąć. Ptyś nie odstępuje na krok, wchodzi w każdy wykopany dołek, zresztą chyba jak każdy kot. Konwalie, chyba już wiecie, że uwielbiam. I czarny bez przecudnie pachnący, umila nam wszystkie rowerowe wyprawy ostatnio.
Absolutnie obrazek idealny.
Wyhaftowane na lnie 32 ct w kolorze naturalnym, nici dmc, 12x17 cm.
Obrazek powstał jako inspiracja dla Was w Siłowni Twórczej na Turkusowym Hamaku. Na Wasze prace inspirowane zielenią czekamy do 14 czerwca.
Więcej informacji znajdziecie TU